Zamawianie od organizacji partnerskiej
Dlaczego nie ma zamówienia zakupu
Zamówienie zakupu ma sens przy zewnętrznym dostawcy: zobowiązujesz się do ilości, dostawca je potwierdza, a obie strony śledzą ten sam dokument. Między naszymi własnymi organizacjami taka ceremonia tylko przeszkadza. Sprzedający zna swój stan magazynowy lepiej niż kupujący, a zmuszanie kupującego do zgadywania, co da się wysłać, prowadzi do niekończących się poprawek zamówień.
Dlatego cały przepływ jest odwrócony. Kupujący mówi, czego potrzebuje, sprzedający decyduje, co i kiedy wysłać. Nikt niczyjego zamówienia nie poprawia, bo nie ma zamówienia do poprawiania - jest tylko lista otwartych potrzeb i strumień wysyłek realizujących ją.
Cała pętla, krok po kroku
- Kupujący otwiera pulpit zakupów, aby zobaczyć, co się kończy i ile jest miejsca, a następnie dodaje to, czego potrzebuje, do listy zakupowej - ręcznie, z katalogu partnera, albo z propozycją auto-fill (automatycznego uzupełnienia).
- Sprzedający wybiera pozycje, które może wysłać, i kieruje przesyłkę do swojego magazynu. Jest ona kompletowana, pakowana i wysyłana jak każde inne zamówienie.
- W chwili, gdy przesyłka trafia do magazynu sprzedającego, po stronie kupującego pojawia się przychodząca dostawa towaru (stock delivery). Sama podąża za postępem sprzedającego - to sprzedający jest źródłem prawdy, dopóki towar nie dotrze.
- Gdy towar fizycznie dotrze, kupujący przyjmuje go, sprawdza i rozmieszcza na lokalizacjach dokładnie tak, jak przy każdej dostawie od dostawcy.
Lista jest celowo ograniczona
Lista kupującego to nie skrzynka życzeń. Jest ograniczona z grubsza do jednego cyklu zamówień tego, co partner faktycznie nam dostarcza, a nowe produkty są dodatkowo ograniczone wolnym miejscem w magazynie i sprawiedliwym udziałem w nim przypadającym na partnera. Lista, której nikt nie może zalać, to lista, którą sprzedający może odczytać: gdy jest na niej wszystko, nic nie jest pilne. Pozycje bez stanu magazynowego i rangi A są zwolnione z limitu, więc prawdziwy kryzys nigdy nie czeka w kolejce za ograniczeniem.
Pieniądze, faktury i problemy
Między organizacjami nie ma osobnych faktur dostawcy. Faktura sprzedającego za przesyłkę jest tym dokumentem, a przychodząca dostawa towaru jest z nią powiązana. Jeśli coś dotrze w niepełnej ilości, uszkodzone lub niewłaściwe, zajmij się tym po przyjęciu dostawy - to właśnie w tym momencie odpowiedzialność przechodzi na Twoją stronę - a wszelki zwrot lub korekta rozliczane są względem tej powiązanej faktury.
Warto wiedzieć
- Za pierwszym razem, gdy sprzedający kompletuje zamówienie dla partnera, w jego sklepie tworzone jest konto klienta nazwane od organizacji kupującej. To zamierzone - w ten sposób przesyłka przechodzi przez zwykłą maszynerię sprzedającego.
- Częściowe kompletacje to normalka. Pozycja skompletowana w części pozostawia resztę otwartą na kolejną przesyłkę; nic nie ginie.
- Ceny to bieżące ceny sklepowe sprzedającego z uwzględnieniem stałego rabatu międzyorganizacyjnego kupującej organizacji, pokazane w walucie kupującego. Nic nie jest negocjowane pozycja po pozycji; jeśli ustalenia się zmienią, zostanie to ogłoszone.